tam mnie nie ma
gdzie pod całunem powieki
prześlizgnęła się jaszczurka
teraz wyschnie i rozsypie się w mozaikę
równoległych światów
które wysycają kolorem tęczówkę
nie da się odkryć nie da podbić
choćbym - równoległa ja -
została konkwistadorem z
białą skórą i ramieniem pod papugę
która zna wszystkie kody
i nie zna litości
pod powieką gdzie mnie nie ma
światy budza się i przeciagają
w swoich nieskończonościach
flirtują i giną w imię jakiegos bóstwa
gdy mój czas kurczy się
wysycha i rozsypuje w mozaikę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz